Reklama



wiedząc

Wpisy zawierające w treści słowo wiedząc

Kontrola wagi

Czy cokolwiek może nam zagwarantować, że będziemy mieć prawidłową wagę ciała? Tak naprawdę niewiele spraw można tak naprawdę zagwarantować. Często jest tak, że wkładamy w coś bardzo wiele wysiłku nie wiedząc czy zostanie on wynagrodzony


Piotr Dolny

Piotr Dolny (Sosnowiec). Strona pokazująca jak wielką siłę ma Internet. Poznaj historię Piotra Dolnego - niepełnosprawnego młodego człowieka, który dzięki Internetowi może żyć, pracować i tworzyć.

O mnie prywatnie...



Wielu z Was w swoich listach do mnie pisze...

„Piotrze napisz coś więcej o sobie prywatnie, o tym co robisz na co dzień, co Cię interesuje, jak sobie radzisz, jakim jesteś człowiekiem i jakimi wartościami się kierujesz...”

Wielu z Was poznało mnie bliżej – poprzez moją akcję – jaki jestem ? Dobre pytanie.

Nie chcę pisać sam o sobie, bo gdybym miał napisać sam o sobie, to napisałbym dwa słowa Jestem Sobą. Co te słowa tak naprawdę znaczą ? Dla mnie bardzo wiele.

Mam 28 lat marzenia człowieka w tym wieku – rodzina, praca, własny kąt. Wydawałoby się, że nic nadzwyczajnego. Jednak w mojej sytuacji nie jest to takie proste. Walczę i nadal będę walczyć o realizacje swoich marzeń. Sprawy życia codziennego, samodzielność, to rzeczy oczywiste dla ludzi zdrowych, a w moim przypadku to nieustanne zmaganie się z przeciwnościami, barierami, które chcę i muszę pokonać.

Od sześciu lat zwracam się do Was o pomoc – taką materialną, duchową, ale i taką codzienną.

Sądzę, że na pytanie „jaki jestem” odpowiedzą najlepiej Ci, którzy mnie poznali osobiście. (może Ci co mnie poznali napiszą pod poniższym tekstem coś o mnie, od siebie, jako uzupełnienie powyższego tekstu) Zapraszam...



Istnieje jeszcze inna grupa ludzi, która poznaje mnie codziennie czytając moje wiersze – odnajdując w nich coś dla siebie – wielu z nich mam nadzieję poznać w przyszłości. Osobiście o sobie mogę powiedzieć, że jestem bardzo otwarty na ludzi, może za bardzo ufny, może naiwny, ale na pewno szczery...



I wreszcie jest ktoś – kto mogę powiedzieć, zna mnie nawet lepiej, niż moja matka – są to osoby, kobiety z którymi byłem blisko – kobiety, które kochałem i jak widzicie po wierszach kocham nadal, ale one chyba mają o mnie już inne zdanie, niż kiedyś. Jestem prostym człowiekiem – zawsze prosto mówiłem o uczuciach – zawsze nazywałem rzeczy po imieniu, Teraz wracając do wpisów w mojej księdze gości (12, 69, 197) jest mi, smutno nie ukrywam. Jest taka piosenka „Kocham, jak to łatwo powiedzieć...” - te słowa dobrze odzwierciedlają moje przeżycia..



Chcecie mnie poznać, otworze się przed wami – niewielu o tym wie, ale często płaczę – nie wstydzę się tego. Moje łzy zawsze były szczere – a szczególnie te, kiedy pierwszy raz powiedziałem kocham. Zawsze zdawałem sobie sprawę, że one mają wielką moc i taką też miały dla mnie. Sprawiły, że mimo tego, iż poruszam się na wózku miałem w sobie wewnętrzną siłę, by walczyć z trudami dnia codziennego.



W czasach, kiedy jeszcze sam nie miałem Internetu i znałem go z kafejek, szkoły, czy telewizji, gdzieś głęboko w sercu wiedziałem i wierzyłem, że Internet będzie dla mnie szansą i tak jest po dziś dzień. To moje okno na świat - śmiało mogę powiedzieć. Internet dał mi wszystko: pracę, przyjaciół, wiedzę, a nawet miłość. Tak – dobrze widzicie - Miłość. Zdania na temat uczuć przez Internet są podzielone, ale to prawda. Można kogoś poznać na czacie, gg, długo rozmawiać i poczuć prawdziwą miłość – znam taką dziewczynę, która jest na wózku. Poznała swojego chłopaka, teraz już męża – w taki sposób im się udało. Założyli rodzinę, mają dziecko – nie było im łatwo, ale walczyli o swoje uczucie. Ja niestety zostałem sam na polu bitwy i poległem – choć było cudownie do samego końca.



W waszych listach zadajecie mi pytania – jak sobie radzę w codziennym domowym życiu – poruszam się na wózku – a jeśli nie na nim, to po prostu raczkuje, jak małe dziecko. Nawet moja znajoma Basia z Zagórza k/ Wieliczki powiedziała o mnie Piotruś raczkujący. Ci którzy mnie poznali wiedzą, że jestem samodzielny. Oczywiście nie wypieram się tego, że potrzebuję pomocy i wiem jak wiele jeszcze muszę się nauczyć w życiu, ale przecież kiedyś musze, bardzo chce. Akcja samodzielność ma mi to umożliwić.



Jeśli chodzi o zainteresowania, bo o to też pytacie – nie mam sprecyzowanych ich konkretnie. Interesuję się wszystkim co dotyczy CZŁOWIEKA. Maksyma Terencjusza „homo sum,humani nila me alienum puto” „Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce” najlepiej odzwierciedla moje zainteresowania. Ta maksyma to motyw przewodni okresu renesansu. Tak – można powiedzieć, że jestem człowiekiem renesansu - ludzie - poznanie ich problemów, tych codziennych związanych z egzystencją, ale również duchowych, emocjonalnych, mieści się w sferze moich zainteresowań.

Jestem typem domatora – bardzo lubię spędzać czas w kuchni, patrzeć na najzwyklejsze czynności kobiety - pozornie nieciekawą krzątaninę w kuchni – jestem człowiekiem rodzinnym. Kiedy mówię o jakim domu marze często jest mi przykro – bo wielokrotnie słyszę. Piotr o czym ty mówisz? To nie jest możliwe. Sądzę jednak, że Ci ludzie, którzy wątpią w moją normalną, niezależną egzystencje – mylą się, a ja ciągle wierze, że można inaczej żyć (ciasteczko). Istnieje tyle udogodnień technicznych, telefony komórkowe, Internet, że człowiek niepełnosprawny nie musi być skazany na całkowite uzależnienie od osób trzecich (może kiedyś, w poprzedniej epoce tak było...).Nic jednak nie zastąpi tej jedynej, bliskiej osoby...



W dzisiejszym świecie ludzie żyją obok siebie nie wiedząc, czym jest prawdziwy dom, chociaż mają pałace. Pewnie wielu zbulwersują moje słowa - ale taka jest prawda. Dlatego ja powtarzam każdemu, że mój dom będzie inny – nie będzie w nim kłamstwa i obłudy.

Ludzie często mówią o rutynie – z tym też się nie mogę zgodzić – jeśli się kogoś kocha naprawdę, nie ma miejsca na rutynę i zobojętnienie – może kiedyś się o tym przekonacie i może ktoś powie- Piotr jest naprawdę szczęśliwy.

Dziś nie ukrywam tego, daleko mi do szczęścia, chociaż wielu stojąc z boku powie „ tak wiele osiągnąłeś”. Tak, ale nie to w życiu jest ważne – przynajmniej wg. Moich przekonań.

Wszystko to o czym napisałem to tylko kropla z tego, co chciałbym wam przekazać, ale to nie jest możliwe – zostawię was w niepewności i bez odpowiedzi na wiele pytań...

Wszystkich uspokajam, bądźcie cierpliwi. Jednym z wielu moich zajęć jest pisanie książki, która zapewne wielu zaskoczy...


SŁOWA